wtorek, 12 stycznia 2016

No one needs to hear you words...


"Who are you to change this world? Stilly boy. No one needs to hear you words. Let it go."
~Starset - Carnivore~
Czyli moje główne motto od kiedy postanowiłam się wkręcić w świat kynologii. Czy słuszne? Ogólnie jestem osobą, która jak ma na jakiś temat małą wiedzę, a co gorsza żadną, to woli się nie wypowiadać w danym temacie i słuchać mądrzejszych od siebie. Z moich czteroletnich obserwacji wywnioskowałam jedno - to błąd! Co prawda, nie zmienię świata, a moje zdanie i tak nikogo praktycznie nie obchodzi, ale zauważyłam, że osoby bez wiedzy, ale głośno pieprzące swoje "mądrości" są o wiele lepiej postrzegane. Ludzie lubią kontrowersyjność. No cóż, ja się nie zmienię, zawsze będę tym stojącym na uboczu Karasem ze swoimi psami, których nie kreuję publicznie na ideały, nie pisze na swoim blogu zbyt wiele o naszej codzienności, problemach.
Świat kynologii rządzi się swoimi prawami i albo się dostosuję albo mnie nie ma. Mimo to postanowiłam włożyć w tego bloga więcej mnie, czyli przestać się ograniczać w imię jakiejś poprawności... Poznacie chociaż trochę prawdziwą tożsamość kruczego hejtera i jego podejscia do kynologii. Może wtedy przynajmniej, ktoś kto pisze na PW nie będzie zaskoczony tym jak prowadzę dialog. 
Mamy jakieś plany na 2016? Przeżyć! W tym roku czekają nas pewne zmiany, co zaowocuje soczystym hejtem w notkach. Tak, wiem.. brzydzimy się wszyscy hejtem, ale nie bawi mnie tęczowy imejdż bloga, to totalnie nie styl naszego teamu... Myślę, że ten rok będzie dla mnie tak inspirujący, ze długo na nowe wpisy nie będzie trzeba czekać
Pozdro z podłogi!

1 komentarz:

  1. haters gonna hate :D już nie mogę się doczekać postów, czuję że mi się spodobają ;)

    OdpowiedzUsuń